Prada Amber Pour Homme

Wydana w 2006 roku Prada Amber Pour Homme została już jakiś czas temu wycofana z polskich perfumerii. Na tak zwanym zachodzie cieszy się jednak dość dużą popularnością i nadal zdobi półki perfumerii stacjonarnych. To dzięki nim byłem w stanie poznać wreszcie ten zapach, którego się obawiałem. Opisy w internecie były często skrajnie różne, od zachwytów, po obrzydzenie. Prada Amber Pour Homme to po prostu mydełko.  

Gdybym powiedział jednak, że to zwykłe mydełko przesadnie bym zgeneralizował ten zapach. Nie jest jednak łatwo opisać coś co jest tak bardzo liniowe i bogate zarazem. Początkowa faza trwania zapachu to tak naprawdę uderzenie pachnących moim zdaniem syntetycznie kwiatu neroli, który tutaj swoim brzmieniem przypomina właśnie zapach mydła. Z czasem zapach staje się minimalnie bardziej wytrawny. Gdzieś w tle zaczynają grać nuty gorzkie. Po tym krótkim występie nie dzieje się już w zasadzie nic więcej.

Powinno być geranium, powinno być drzewo sandałowe, szafran i trochę cytrusów. Nie pojawia się jednak nic z tych rzeczy. Mówi się, że geniusz kompozycyjny jest wtedy, gdy nie da się wyczuć żadnych poszczególnych nut. Tutaj najwidoczniej mamy przypadek geniuszu.  

Dawno nie spotkałem zapachu który byłby tak bardzo liniowy i tak słabo rozwijał się kompozycyjnie na mojej skórze.

Przyznać muszę że pomimo pewnej syntetyczności całość oparta jest na dobrej jakości składnikach. Świadczy o tym trwałość i projekcja, które stoją na bardzo wysokim poziomie. Do tego stopnia, że po upływie 3 godzin zapach zaczął mnie zwyczajnie męczyć a nawet stopniowo przyprawiać o lekki ból głowy.
    

Myślę że całość skrojona jest na potrzeby ludzi którzy pragną pachnieć elegancko i nowocześnie.

Kompozycja pozbawiona jest jakichkolwiek emocji. Czujemy po prostu czystość. Nie ma tutaj nic co sugerowałoby jakiekolwiek przeznaczenie dla konkretnego wieku lub grupy docelowej.


Podsumowując: pierwsze męskie perfumy Prady zostały wydane 16 lat po pierwszej damskiej kompozycji marki.  Zdecydowano się na zapach uniwersalny. Nie wiem jednak czy można przypisać to jako zaletę czy wadę. Pachnieć dla samego pachnienia nie jest moim zdaniem czymś co może sprawiać jakąś większą przyjemność. Może dlatego Prada została wycofana z perfumerii stacjonarnych w Polsce i zastąpiona Pradą Luna Rossa, która jest zapachem ciekawszym.

Twórca kompozycji: Daniela Roche Andrier i Miuccia Prada
Nuty głowy: mandarynka, neroli, bergamotka, kardamon;
Nuty serca: kwiat pomarańczy, piżmo, wetyweria, geranium, mirra;
Nuty bazy: labdanum, skóra, drzewo sandałowe, fasolka tonka, paczula, wanilia i szafran

Rok: 2006
Ocena: 6/10


Jeśli podoba Ci się mój blog podziel się adresem do niego ze swoimi kochającymi zapachy przyjaciółmi.

 

12/12/2018 Autor wpisu: Mateusz Warzecha

Podziel się ze światem:

2 comments on “Prada Amber Pour Homme”

  1. Mateusz pisze:

    Faktycznie zapach specyficzny, czysty, biznesowy. Idealny do białej koszuli i garnituru, do tshirta na pewno nie. Składniki na najwyższym poziomie.

    BTW wąchałem ostatnio w Douglasie TF Bright Neroli i chyba wysoka temp i światło zniszczyła tester- takiego smrodu już dawno nie czułem. I to nie pierwszy taki przypadek w douglasie niestety

    1. Mateusz Warzecha pisze:

      To prawda, Prada zawsze korzysta ze świetnej jakości składników i tak o ile ich kompozycje nie muszą się podobać każdemu – kwestia gustu – tak nie da się im zarzucić nic w kwestii składników.
      W Amber wyczuwam syntetyczne kwiaty, bardzo proszkowe, jednak mimo to tworzą świetną jakościowo całość.

      Też mi się zdarzało zwracać do konsultantek informując o zepsutych testerach. Wydaje mi się, że przy tylu butlach nie jest możliwe sprawdzić wszystkiego. Zawsze też obawiam się zakupów w stacjonarkach, mimo, że wszystko jest zapakowane, to boję się, że opakowania stały już tak długo, że zdążyły się zepsuć od temperatury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up