Givenchy Xeryus Rouge

Gdy w 2007 roku pojawił się w moim domu krwistoczerwony flakon Xeryus Rouge nie miałem pojęcia z jakiego kalibru zapachem mam do czynienia. Po pierwszym użyciu miałem wrażenie, że krew wrze w moich żyłach, jakby po wypiciu jakiegoś piekielnego eliksiru (bez popity ;) ). Wyjście z nim na ulicę było dla mnie dużym przeżyciem. Pamiętam, że ubrałem wtedy czarna koszulę i eleganckie spodnie. Jednak ludzie wodzący za mną nosem sprawiali wrażenie tak zaskoczonych tym zapachem, że w pewnym momencie poczułem się po prostu nagi.

Ten zapach rozebrał mnie i wystawił pod publiczkę. Stało się: tego samego dnia zacząłem i przestałem go używać.

 

„Nie ma słów wystarczająco pięknych, by opisać Twoją urodę. Nie ma słów wystarczająco silnych, by opisać Twoją moc.”

 

Długo trwało nim dałem mu kolejna szansę. Cały czas jestem zdania, że to zapach, który wymaga sporej odwagi, by go ubrać. Długo uczyłem się z nim obcować. Do dziś nie potrafiłbym go ubierać codziennie. Wolę zakładać go na bardzo specjalne okazje, szczególnie te bardziej intymne także w kontekście emocjonalnym i wtedy, gdy potrzebuję poczuć się bardziej pewny siebie. Kompozycja jest jedną z bardziej, o ile nie najbardziej wymagających jakie poznałem. Xeryus Rouge nie da się bowiem porównać do czegokolwiek innego, nie ma na rynku drugich męskich perfum, które pachniałaby podobnie. Sama woń jest niebywale trudna do opisania słowami, brak tu jakichkolwiek porównań i odniesień. Nie da się powiedzieć, że Xeryus przypomina perfumy A lub perfumy B, bo tak nie jest. Kiedyś słyszałem o porównaniach z Azzaro Pour Homme Elixir, jednak w moim odczuciu szukanie podobieństw między tymi dwoma to jak szukanie porównań między Tildą Swinton a jakąś Kardashianką. Jedna to wysublimowana geniuszka teatralnych desek, druga to w zasadzie „nikt” słynący z czegoś tam (ktoś się orientuje z czego?).

Głowie się jak ta kompozycja mogła zostać odebrana w roku 1995, kiedy miała premierę. Czy była jeszcze bardziej szokująca niż dziś? Mam też świadomość, że lata 90te to okres szaleństwa, także w świecie perfum i większej różnorodności nie znajdziecie w żadnej innej dekadzie wcześniej i później.

 

zdj. Mateusz Warzecha 

 

Co ciekawe za stworzeniem tych perfum stoi kobieta. Niesamowicie utalentowana Annick Menardo, która tworząc zapach dla Givenchy pokazała, że jest mistrzynią w swoim fachu, osobą, która jak nikt inny potrafi stworzyć perfumy nazywane przeze mnie „osobistymi”. Owszem jej kompozycje sprzedawane są w szeroko pojętym mainstreamie, jednak mają wyraz niezwykle personalny. Warto tu wspomnieć między innymi Au Masculin (Lolita Lempicka), Kokorico (Jean Paul Gaultier), Body Kouros (YSL). Patrząc na portfolio twórczyni Xeryusa Rouge można odnieść wrażenie, że wyspecjalizowała się w tworzeniu niezwykłych męskich zapachów, które wyprzedzają swoją epokę, dzięki czemu potrafią cieszyć jeszcze długo po rynkowej premierze.

 

Jak już wspomniałem Xeryus Rouge to zapach wymagający od użytkownika cierpliwości i odwagi. Nie polecam kupować go w ciemno, ponieważ można albo pokochać go od pierwszego powąchania, albo znienawidzić.

Kompozycja zbudowana wokół bardzo wyrazistych nut geranium, papryczki pimento i słodyczy kaktusa była i myślę, że nadal jest novum w kategorii męskich perfum orientalnych. Działa to na korzyść tego zapachu, ponieważ pomimo prawie 24 lat na karku (lub raczej na atomizerze) zapach nie zestarzał się wcale, o czym świadczy również niesłabnąca popularność tego zapachu, który nikogo nie pozostawia obojętnym.

 

zdj. Mateusz Warzecha 

 

Pamiętam, gdy pewnego dnia poszedłem do jednej z sieciowych perfumerii, by sprawdzić czy Xeryus Rouge dalej stoi na półkach. Pani konsultantka była zaszokowana tym pytaniem. „Pracuje tu już 15 lat, a Pan jest być może 3 mężczyzną, który pyta o ten zapach. Dwóch pozostałych to anglik i francuz, obaj bardzo eleganccy. Tylko wyjątkowi mężczyźni używają tego zapachu, ponieważ to zapach równie wyjątkowy.” Xerysa Rouge na półce nie było. W mojej głowie pojawiła się myśl, że pewien okres w świecie perfum dobiegł właśnie końca, skończyła się niezwykłość. Czyżby nadchodziła bylejakość?

 

Podsumowując: Opisanie Xeryus Rouge to wielowymiarowa wyprawa w światy, które istnieją fizycznie i światy, które istnieją, ale gdzieś poza wszelką logiką. Ten zapach jest tak głęboki, tak wielowątkowy i tak tajemniczy, że łatwiej byłoby opisać go uczuciami, albo zjawiskami pożądanie i burzy. Xeryus Rouge jest potężny niczym sam diabeł, amorficzny i dualistyczny. Potrzeba kogoś z równie silną osobowością, aby go udźwignąć. Ponieważ ten zapach jest brutalnym i unikalnym stworzeniem, które sprawi, że brak zaufania użytkownika będzie boleśnie oczywiste dla wszystkich. Łatwo się więc ugiąć pod ciężarem tej kompozycji.

Twórca kompozycji: (genialna) Annick Menardo
Rok: 1995
Nuty głowy: chińska pomarańcza, estragon, kaktus;
Nuty serca: afrykańskie geranium, papryczka pimento, cedr;
Nuty bazy: białe piżmo, cedr, drzewo sandałowe
Kompozycja: 10/10
Trwałość: 10/10
Projekcja: 10/10
Ocena ogólna: 30/30

Jeśli podoba Ci się mój blog podziel się adresem do niego ze swoimi kochającymi zapachy przyjaciółmi.

 

09/11/2018   Autor wpisu: Mateusz Warzecha

 

Podziel się ze światem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up