Givenchy Gentleman edp

Ostatnie lata w świecie perfum owocują w wyjątkowo dużą ilość mainstreamowych nowości. Niestety większość z nich jest wyjątkowo miałka, jakby skrojona dla przeciętnego „nikogo”. Nie mówię oczywiście, że przeciętność jest zła, jednak czemu wszyscy jakby jednym głosem zaczęli produkować swoją własną interpretację nudy?

Tak było właśnie z Gentlemanem 2017. Nudny, zwyczajny i w dodatku obdzierający swojego pradziadka (Gentleman 1974) z imienia, skóry i godności. Miażdżące recenzje w internecie, oraz peany ze stron różnej maści konsultantek, blogerek czy influencerów.

Dlatego nie podchodziłem do testów wersji w koncentracji wody perfumowanej z dużym entuzjazmem. „Ot, zapewne kolejna zapchajdziura na półkach perfumerii, byle tylko znowu być na jeżykach pań konsultantek w dużych perfumeriach sieciowych.” – pomyślałem. Wielce się jednak pomyliłem, ponieważ najnowszy Givenchy Gentleman edp utrzymany w irysowej stylistyce bardzo mnie zaskoczył.

O ile jego uwielbiany przez miłośników perfum protoplasta (1974) nie lubi mojej skory, tak Gentleman Parfum świetnie się jej trzyma. Nie pachnie co prawda naturalnie ani odkrywczo, ma jednak w sobie coś co śmiało można ocenić na 4 w skali szkolnej. Jest więc powyżej średniej.


Podsumowując: nie wyczujecie tu praktycznie nic z oficjalnego spisu nut (czy kogoś to jeszcze dzisiaj dziwi?). Jednak wart jest chociaż przetestowania, jeśli oczywiście szukacie codziennego casualowca, do tańca i do różańca.

Twórca kompozycji: Olivier Cresp i Nathalie Lorson
Nuty głowy: czarny pieprz, lawenda, bergamotka;
Nuty serca: irys, cynamon, goździk (przyprawa);
Nuty bazy: paczula, balsam tolu, koktajl Black Vanilla Husk, benzoes, fasolka tonka

Rok: 2018
Ocena: 7/10


Jeśli podoba Ci się mój blog podziel się adresem do niego ze swoimi kochającymi zapachy przyjaciółmi.

 

07/12/2018 Autor wpisu: Mateusz Warzecha

Podziel się ze światem:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up