Dunhill Century

Panie i Panowie, Panowie i Panie.

Przedstawiam Wam mojego kandydata do premiery roku 2018!

Dunhill Century, oto on, brawa, brawa, owacje na stojąco!

 

Dawno nic mnie tak nie zaskoczyło w świecie perfum jak brytyjska marka Dunhill słynąca głównie z produkcji papierosów. Przyznam się bez bicia, że zawsze uważałem tę markę za drugo, a nawet trzecioligową. W końcu do tej pory nie stworzyli nic, dosłownie nic, co według mnie warte byłoby zakupu, mimo, że flankery Icon i Desire rozmnażają się równie szybko co Kardashianowie. Moje zdanie o marce Dunhill zmieniło się pod koniec bieżącego roku, gdy powąchałem ich najnowszy zapach i zwyczajnie przepadłem.

Jestem estetą, kiepskie opakowanie potrafi wywołać u mnie grymas na twarzy, sprawić nawet, że zrezygnuję z zakupu danej rzeczy. Dlatego cieszę się, że flakon Century robi na żywo piorunujące wrażenie. Na zdjęciach promocyjnych wyglądał zabawkowo, tanio i trochę nijako, pomimo wyszukanej formy. Biorąc go w ręce nie trudno się oprzeć wrażeniu, że szkło i forma to efekt pracy jakiegoś mistrza (Lalique, czy to Pan?). Flakon jest ciężki, szkło wygląda na grube i dobre jakościowo, a kształt wyróżnia się na plus na tle konkurencji. Jedyny mankament opakowania to sposób w jaki otwiera się korek, gdyż jest tak dobrze spasowany z flakonem, że nie wiadomo czy trzeba go podważyć, przekręcić czy nacisnąć. Podpowiadam: podważyć i niestety bez paznokci się nie obędzie. Jeśli ich nie macie to trzymajcie w pobliżu śrubokręt, inaczej trudno będzie Wam dostać się do atomizera.

 

 

 

Gdy już udało się zdjąć korek i nacisnąłem spust atomizera do moich nozdrzy dotarła niesamowita woń najnowszego Dunhilla. Nie uniknę tu porównań do Burberry Touch Men, przez swoją delikatną kwiatowość i bardzo subtelną cierpkość, oba zapachy wydają się być początkowo blisko spokrewnione. Patrząc na nuty można zwieść się sugestii, że otwarcie to symfonia cytrusów. Mija się to jednak z prawdą, żadnych cytrusów tutaj nie wyczułem, tym bardziej, że moja skóra zwykle wyostrza te nuty. Następnie zapach układa się i pojawia się bardzo interesująca nuta pudrowo-torebkowa, poniekąd przypominająca tą z Midnight In Paris. W MiP była ona podbita gumowym tłem, co skutecznie mnie od tego zapachu odrzucało. Tu jednak zamiast gumowych konotacji mamy neroli i kardamon, które mogą sprawić, iż po flakon równie chętnie sięgną panie 😉 .

 

To nie jest zapach dla akronimu maczo, raczej dla wysublimowanego, ale nie nadętego casualowego eleganta.

 

 

Trwałość i projekcja to mocna strona tej kompozycji. Nawet pomimo tylko skromnych 3 psiknięć za każdym razem, gdy poruszałem ciałem Dunhill Century dostarczał mi niesamotnych wrażeń. Pierwsze 5-6 godzin zapach projektuje jak szalony. Następne 4-5 godzin to projekcja umiarkowana lecz nadal z łatwością wyczuwalna. Zapach znika prawie całkowicie ze skóry po przekroczeniu kilkunastu godzin, co uważam za wynik rewelacyjny.

 

Podsumowując: Jest w tym zapachu coś obecnie nieszablonowego, co w moim oczach winduje markę Dunhill do nieco wyższej ligi. Tym czymś jest odwaga, by w zalewie klonów Invictusa, Sauvage czy Bleu pójść pod prąd i wznieść się ponad przeciętność. Miejmy nadzieje, że ta tendencja zostanie zachowana. Owszem, wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, dlatego jestem ciekaw co dalej poczyni Dunhill. Póki co wystawiam bardzo wysoką notę i zachęcam Was do przetestowania.

Twórca kompozycji: Carlos Benaim
Nuty głowy: bergamotka, grejpfrut, mandarynka;
Nuty serca: neroli, kardamon, olibanum;
Nuty bazy: drzewo sandałowe, piżmo, cypriol

Rok: 2018
Ocena: 9/10

Jeśli podoba Ci się mój blog podziel się adresem do niego ze swoimi kochającymi zapachy przyjaciółmi.

 

02/11/2018   Autor wpisu: Mateusz Warzecha

Podziel się ze światem:

2 comments on “Dunhill Century”

  1. Tomas napisał(a):

    Hej, kiedy mozna spodziewac sie recenzji versace eros flame?

    1. Mateusz Warzecha napisał(a):

      Niebawem znajdzie się na blogu.
      Ostatnio na rynku pojawiło się tak wiele interesujących nowości, że ich testowanie zajmie mi trochę czasu.
      Zapraszam serdecznie do bycia na bieżąco :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll Up